Miś Tuliś przyjechał do fundacji z krakowskiej ulicy, został odłowiony z powodu urazu łapy, okazał się być oswojony i po wyleczeniu trafił do domu tymczasowego, gdzie czeka na adopcję.
Miś początkowo sprawia wrażenie wycofanego, zanim zapozna się z człowiekiem. Za cierpliwość i własną przestrzeń odwdzięcza się niezaspokojoną potrzebą miziania po brzuszku i mruczeniem. Często strachliwy, potrafi przestraszyć się własnego cienia. Mimo wycofanej natury wita wracającego człowieka przy drzwiach i pakuje się na kanapę do głaskania. Bardzo grzeczny, nigdy nie jest złośliwy. Świetnie dogaduje się z innymi kotami, chętnie razem śpi i naśladuje.
Co do obcych nie ma problemu, jeśli da mu się chwilę czasu na przyzwyczajenie oraz poczeka aż sam podejdzie.
Data urodzenia: 2015
Odrobaczenie: tak
