
Kochani!
Kolejny tydzień za nami, więc meldujemy się z podsumowaniem!
Pod poniższym linkiem możecie zobaczyć zestawienie wszystkich naszych kocich ogonków:
Niestety są też smutne wieści 
Maniusia – niestety koteczka zaczęła się coraz gorzej czuć, guz powiększał się i zaczął powodować ból, zaczęła też odmawiać jedzenia. Wraz z lekarzem prowadzącym podjęliśmy decyzję, że to pora, żeby pomóc jej odejść.
Falibor – kociak oraz jego rodzeństwo zmagali się ostatnio z biegunkami i wymiotami, przez moment padło podejrzenie panleukopenii, lecz na szczęście zostało to wykluczone. Prawdopodobnie przyczyną złego samopoczucia kociaków jest silne zarobaczenie. Niestety mimo wdrożonego leczenia najmniejszy z kociaków z miotu odszedł.
4 kociaki z Radoczy – pod naszą opiekę trafiły cztery ok. 6-tygodniowe kociaki znalezione za stodołą.
Kociak z Alwernii – tuż przed długim weekendem pod naszą opiekę trafił również ok. 5-tygodniowy maluch znaleziony przemoczony na środku drogi. Kociak ma silny koci katar, zostały wdrożone odpowiednie leki, ale przed nim jeszcze konsultacjach okulistyczna i walka o uratowanie wzroku.
Kotka z 4 kociakami z Zebrzydowic – pod naszą opiekę trafiła również młodziutka kotka z czterema ok. 2-tygodniowymi kociakami. Państwo, którzy znaleźli i zabezpieczyli rodzinkę nie byli w stanie się nimi dłużej zajmować ze względu na stan zdrowia i dlatego też zwrócili się do nas o pomoc.
4 kociaki z Węgrzec – w piątkowy wieczór dostaliśmy dramatyczne zgłoszenie o matce z kociakami biegającymi w Węgrzcach przy drodze wylotowej na Warszawę. Nasz niezawodny Kuba pojechał na miejsce i złapał cztery ok. 6-tygodniowe maluchy oraz ich matkę. Kotka na razie wydaje się bardzo dzika.
Kicia – pod naszą opiekę trafiła też starsza kotka, której dotychczasowa opiekunka – z przyczyn niezależnych od niej – musiała się zrzec. Kotka ma zęby w fatalnym stanie i wymaga pilnej sanacji.
Kotka z 3 kociakami ze Szczawnicy – pod naszą opiekę trafiła również kotka z trzema ok. 2-tygodniowymi kociakami, którą znalazła pani, której już kilka razy pomagaliśmy z bezdomnymi kotami, bo niestety nie da się tam liczyć na pomoc gminy.
Zrzeczony kocurek – pod naszą opiekę trafił dwuletni kocur, którego właścicielka przyniosła do lecznicy, z którą współpracujemy, na… uśpienie. Ponieważ kot ma przewlekłe biegunki. Nie była zainteresowana diagnostyką ani leczeniem, chciała się tylko pozbyć problemu. Po telefonie z lecznicy zgodziliśmy się przyjąć kocurka pod naszą opiekę i dać mu szansę na zdrowie i życie. Badania wykazały silny stan zapalny układu pokarmowego, który z pewnością utrzymywał się od dłuższego czasu. Zostało wdrożone intensywne leczenie, rokowania póki co zostały określone jako „ostrożne”.
Kociak z Alwerni – jak wyżej.
Zrzeczony kocurek – jak wyżej.
Tofu – kocurek ostatnio ma problemy z apetytem oraz biegunkami, dotychczasowe badania nie wykazały żadnych nieprawidłowości, ale objawy utrzymują się, w związku z czym będziemy pogłębiać diagnostykę.
Prypeć – kontynuujemy leczenie zapalenia jelit, wyniki badań są już dużo lepsze, na USG również widoczna jest poprawa, ale w związku z obecnością niewielkiej ilości płynu w pętli jelit zdecydowano o wprowadzeniu sterydu.
Bastet – koteczka zaczęła utykać na jedną łapkę, RTG nie wykazało żadnych nieprawidłowości, ortopeda zalecił ograniczenie ruchu oraz leki przeciwzapalne.
Eskel – dom tymczasowy zauważył nagłą zmianę w wyglądzie lewego oka. Po wizycie okulistycznej stwierdzono poważne uszkodzenie: rana w rogówce, obrzęk, wysięk i zasłonięta źrenica. Oko jest w stanie wymagającym intensywnego leczenia, wdrożono krople i leki przeciwzapalne.
Onyx – dom tymczasowy zaniepokoiło, że malec jeszcze nie chce jeść stałego pokarmu i wydaje się chudy. W badaniu klinicznym nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości, zalecono wsparcie odporności oraz badanie kału.
Ruben – maluch z katarem i nawracającym kichaniem, dom tymczasowy zaniepokoił brak poprawy po wcześniejszym leczeniu. Kociak dostał antybiotyk i lek przeciwzapalny, zalecono kontynuację wsparcia odporności.
Mimi – kotka była na konsultacji kardiologicznej przed planowanym zabiegiem stomatologicznym. Echo serca wykazało łagodną niedomykalność zastawki mitralnej oraz podejrzenie nadciśnienia. Zalecono ponowny pomiar ciśnienia i ewentualne wprowadzenie leczenia. Po ustabilizowaniu ciśnienia możliwy zabieg.
Kazik – kociak zaczął utykać na tylną łapkę. Badanie RTG nie wykazało nieprawidłowości, więc maluch dostał leki przeciwbólowe i zalecono pilną konsultację ortopedyczną. Następnego dnia niestety stan łapki pogorszył się – pojawiła się opuchlizna stawu skokowego, bolesność i trudność w obciążaniu. Kociak na pilnej wizycie dostał antybiotyk i lek przeciwzapalny, czekamy na konsultację ortopedyczną.
Brutus – najmniejszy z miotu, słabo przybiera na wadze, dodatkowo słychać charczenie przy oddychaniu. W badaniu stwierdzono infekcję górnych dróg oddechowych, malec dostał antybiotyk i leki przeciwzapalne.
Lidia i Sasetka – kociaki walczą z silnym zarobaczeniem, ich stan ogólny jest dość dobry, lecz konieczne było wdrożenie leków zagęszczających kał oraz podanie kroplówki w celu nawodnienia kociaków, dostały też preparat na odrobaczanie.
Agatka z Półłanki – u koteczki stwierdzone nadciśnienie oraz białkomocz, zostały wdrożone leki na obniżenie ciśnienia.
Milo – kotka ma problemy z bezwiednym oddawaniem moczu, badania nie wykazały konkretnej przyczyny, zmodyfikowano nieco jej aktualne leki, możliwe, że konieczna będzie konsultacja neurologiczna, jeśli wdrożone leczenie nie przyniesie efektów.
Kropka – kotka jest po sanacji jamy ustnej, usunięta została większość zębów.
Luk – kocurek znowu ma infekcję górnych dróg oddechowych, zostało wdrożone leczenie, lecz konieczna będzie dalsza diagnostyka, żeby ustalić, dlaczego co chwile choruje.
ILOŚĆ KOTÓW W STAŁYM LECZENIU: 16
Węgrzce: 1 kotka
KOTY WYPUSZCZONE PO STERYLIZACJI:
Poręba Wielka: 4 koty
Brzezie: 1 kot
Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie dla nas, a przede wszystkim dla naszych podopiecznych: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/snl-kryzysfinansowy
Prosimy, pomóżcie nam opłacić faktury, jeśli sami nie możecie wpłacić – udostępniajcie zbiórkę!
Zapewnimy jedzenie, żwir, wyposażenie (kuweta, klatka, wszystko, czego będziecie potrzebować). Jeśli ktoś miałby chęć pomóc kocim rodzinkom dając im kawałek podłogi, bardzo prosimy o wypełnienie poniższej ankiety: https://tinyurl.com/mr338rk2
Zachęcamy do zgłoszenia się pod poniższym linkiem https://www.stawiamynalapy.pl/wolontariat/
Przeszedł już pierwszy zabieg i wydarzyło się coś, co dało nam ogromną nadzieję – zaczął samodzielnie oddawać mocz. Jego organizm nie odpuszcza. On naprawdę chce żyć.
Przed nim kolejna operacja, rehabilitacja i długa droga do sprawności.
Koszty leczenia przekroczyły już 8 000 zł, a to dopiero początek – szczegóły jego leczenia możecie przeczytać w treści zbiórki.
Nie zostawimy go. Ale sami nie udźwigniemy tej walki. Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo – to realna szansa na życie bez bólu.
KILOMETRY:
W ostatnim tygodniu nasza ekipa pokonała następującą ilość kilometrów:
Olga: 613
Magda : 255
Jakub: 290
gdy wspólnie z naszymi wolontariuszkami i wolontariuszami reagowali na najpilniejsze wezwania, rozwozili zamówienia, dostarczali zapasy do domów tymczasowych, koty do weterynarzy i karmę dla dziko żyjących bezdomniaków. Wspólnie ogarniali też wszelkie tematy dotyczące kociarni.
600 km w każdym tygodniu (dane szacunkowe) zrobili nasi niezawodni wolontariusze – jeżdżąc na wizyty przedadopcyjne, odwożąc koty do domów, pomagając w konsultacjach weterynaryjnych, czy dowożąc rzeczy potrzebne na kociarni.
GODZINY:
W ostatnim tygodniu nasza ekipa czuwała nad naszymi podopiecznymi przez następującą ilość godzin:
Olga: 33
Magda: 32
Jakub: 34
700 godzin w każdym tygodniu to szacunkowy czas, który poświęciły im nasze wolontariuszki i wolontariusze – czy to podczas transportów kociaków, wizyt, fotografowania czy miliona innych rzeczy. To w zasadzie stałe minimum, bo zawsze trzeba koty nakarmić, posprzątać, zawieźć do lecznicy czy domu tymczasowego.
Jeśli możecie przekazać nam darowiznę, choćby najmniejszą, to prosimy o wpłaty na poniżej podane konto:
Krakowska Fundacja Pomocy Zwierzętom
Stawiamy Na Łapy
79 2130 0004 2001 0651 3691 0001
Za wszelką pomoc z całego serca dziękujemy.
I przede wszystkim dziękujemy, że jesteście z nami!
Bo bez Was to wszystko, co robimy, naprawdę nie byłoby możliwe!


Comments are closed.