
Kochani!
Kolejny tydzień za nami, więc meldujemy się z podsumowaniem!
Pod poniższym linkiem możecie zobaczyć zestawienie wszystkich naszych kocich ogonków:
Kotka z Nowej Białej – pod naszą opiekę trafiła koteczka, która w ubiegłym tygodniu przyszła do swojej karmicielki na trzech łapach, czwarta była bezwładna. Pani zwróciła się do nas o pomoc, a my nie potrafiliśmy odmówić. Pani udało się kotkę złapać, a nasza Magda niezwłocznie po nią pojechała. Koteczka trafiła do kliniki całodobowej, gdzie okazało się, że łapka została praktycznie wewnętrznie amputowana, nie były zachowane żadne połączenia kostne ani nerwowe. Jedyną możliwością była wysoka amputacja łapki. Kotka przeszła zabieg bez komplikacji i przed długim weekendem przeniosła się na naszą kociarnię, gdzie spędzi czas gojenia się rany. Po wygojeniu się oraz szczepieniu będziemy dla niej szukać bezpiecznego domu stałego.
Kot z ul. Widok – tuż przed długim weekendem pod naszą opiekę trafił kot, któremu nie mogliśmy odmówić pomocy. Karmicielka zadzwoniła do nas, że kot ledwo trzyma się na łapkach, jest bardzo wychudzony i silnie odwodniony. Z miejsca trafił do kliniki całodobowej, gdzie okazało się, że dodatkowo ma obniżoną temperaturę, zaawansowane zmiany w jamie ustnej (brak koron zębowych, złamania, odsłonięta kość, zapalenie przyzębia), silną anemię, ostrą niewydolność nerek oraz zapalenie trzustki. Stan kota był tak zły, że ustaliliśmy z kliniką, że jeśli nie zacznie szybko reagować na leczenie, to będziemy rozważać możliwość eutanazji. Na szczęście już następnego dnia stan kota zaczął się powoli poprawiać – odzyskał apetyt i zaczął jeść sam. W kolejnych dniach parametry czerwonokrwinkowe zaczęły wzrastać po wdrożeniu antybiotyku na mykoplazmę, która wyszła w kolejnych badaniach, a płynoterapia oraz intensywne leczenie sprawiło, że parametry nerkowe zaczęły powoli spadać. O ile nic się nie zmieni, to w poniedziałek kot będzie mógł opuścić klinikę całodobową, lecz oczywiście będzie musiał kontynuować intensywne leczenie pod okiem nefrologa.
Kotka z Rabki – pod naszą opiekę trafiła również koteczka, którą w połowie kwietnia znalazła karmicielka. Kotka nie mogła chodzić, więc Pani zabrała kotkę do weterynarza, gdzie okazało się, że została postrzelona… i śrut utkwił w okolicy kręgosłupa. Kotka jest już po operacji usunięcia śrutu, a jednocześnie po kastracji aborcyjnej. Niestety mimo operacji kotka nie odzyskała władzy w tylnych łapkach, konieczne jest też jej manualne odsikiwanie. Pani z uwagi na charakter swojej pracy nie mogła się kotką dłużej zająć i zwróciła się do nas o pomoc. Kotka trafiła do domu tymczasowego, w którym przebywa już Timo – inny nasz niepełnosprawny podopieczny.
Kot z ul. Widok – jak wyżej
Luiza – u kotki występował przewlekły i nawracający katar, oraz infekcja ucha, do tego doszły zmiany w obrębie jamy ustnej. Wykonano badanie PCR w kierunku caliciwirusa i wynik wyszedł dodatni. Wprowadzono leczenie wspierające odporność i terapię przeciwwirusową. W najbliższym czasie kotkę czeka sanacja jamy ustnej.
Tara – kotka ma przewlekłe zapalenie dziąseł oraz katar. Dodatkowo podejrzewamy stan zapalny przewodu pokarmowego lub alergię pokarmowa Podjęto szeroką diagnostykę w celu ustalenia przyczyn problemów zdrowotnych u kotki.
Kaktus – kocurek jakiś czas temu miał epizod częstych wymiotów i braku apetytu, jednak po podaniu leków objawowych wszystko wróciło do normy. Wykonano kontrolnie badania krwi i usg, i na ich podstawie pojawiło się podejrzenie nowotworu narządów wewnętrznych. W obrębie jelit widać liczne zmiany rozrostowe, śledziona jest powiększona. Kaktus w najbliższych dniach będzie miał konsultację u onkologa.
Klaus – kocurek zupełnie stracił apetyt, badania wykazały problemy z nerkami. Kocurek przebywa pod opieką kliniki całodobowej, gdzie otrzymuje kroplówki i leki, dzięki czemu jego stan z każdym dniem się poprawia.
Yuki – kocurek miał kontrolę po zabiegu sanacji, wszystko wygoiło się dobrze. Dodatkowo sprawdzono parametry trzustkowe (kocurek kilkakrotnie przechodził zapalenie trzustki), na szczęście wszystko jest w normie.
Kraków, ul. Tuchowska: 1 kotka
KOTY WYPUSZCZONE PO STERYLIZACJI:
Rząska: 4 koty
Kabel: 1 kot
Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie dla nas, a przede wszystkim dla naszych podopiecznych: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/snl-kryzysfinansowy
Prosimy, pomóżcie nam opłacić faktury, jeśli sami nie możecie wpłacić – udostępniajcie zbiórkę!
Zapewnimy jedzenie, żwir, wyposażenie (kuweta, klatka, wszystko, czego będziecie potrzebować). Jeśli ktoś miałby chęć pomóc kocim rodzinkom dając im kawałek podłogi, bardzo prosimy o wypełnienie poniższej ankiety: https://tinyurl.com/mr338rk2
Zachęcamy do zgłoszenia się pod poniższym linkiem https://www.stawiamynalapy.pl/wolontariat/
KILOMETRY:
W ostatnim tygodniu nasza ekipa pokonała następującą ilość kilometrów:
Olga: 549
Magda: 375
gdy wspólnie z naszymi wolontariuszkami i wolontariuszami reagowali na najpilniejsze wezwania, rozwozili zamówienia, dostarczali zapasy do domów tymczasowych, koty do weterynarzy i karmę dla dziko żyjących bezdomniaków. Wspólnie ogarniali też wszelkie tematy dotyczące kociarni.
600 km w każdym tygodniu (dane szacunkowe) zrobili nasi niezawodni wolontariusze – jeżdżąc na wizyty przedadopcyjne, odwożąc koty do domów, pomagając w konsultacjach weterynaryjnych, czy dowożąc rzeczy potrzebne na kociarni.
GODZINY:
W ostatnim tygodniu nasza ekipa czuwała nad naszymi podopiecznymi przez następującą ilość godzin:
Olga: 40
Magda: 38
700 godzin w każdym tygodniu to szacunkowy czas, który poświęciły im nasze wolontariuszki i wolontariusze – czy to podczas transportów kociaków, wizyt, fotografowania czy miliona innych rzeczy. To w zasadzie stałe minimum, bo zawsze trzeba koty nakarmić, posprzątać, zawieźć do lecznicy czy domu tymczasowego.
Jeśli możecie przekazać nam darowiznę, choćby najmniejszą, to prosimy o wpłaty na poniżej podane konto:
Krakowska Fundacja Pomocy Zwierzętom
Stawiamy Na Łapy
79 2130 0004 2001 0651 3691 0001
Za wszelką pomoc z całego serca dziękujemy.
I przede wszystkim dziękujemy, że jesteście z nami!
Bo bez Was – to wszystko, co robimy – naprawdę nie byłoby możliwe!


Comments are closed.