VW Bank:
79 2130 0004 2001 0651 3691 0001

Ratunku!!!
Ratunku - czyli jak możesz uratować koty
Wesprzyj nas
FaniMani.pl - wspieraj nas za darmo PayPal

Nasze koty
Sklep

Sklep internetowy - Stawiamy na Łapy

Aktualności

Wspólne Zwierzakowe Świąteczne Koszykowanie 2017

Kochani – 1 grudnia więc ruszamy z naszym tradycyjnym świątecznym koszykowaniem  
W tym roku zaprosiliśmy 15 fundacji i stowarzyszeń do wspólnego wydarzenia- łacznie nasz szesnastka zaprasza zaczyna koszyczkowanie .
I choć czekamy jeszcze na spóźnialskich ale ci którzy już się stawili wraz z nami zapraszają na wydarzenie  
Mamy nadzieję że dołączycie i zaprosicie rodziny i znajomych i wspólnie uda się obdarować każdego zwierzaka koszyczkiem świątecznym  
https://www.facebook.com/events/1389307927863204/
#stawiamynalapy

Podsumowanie tygodnia 20 – 27 listopada

Kochani!

Kolejny tydzień za nami, wobec czego meldujemy się z jego podsumowaniem.

STAN KOTÓW: 116, w tym 5 rezydentów pod stałą opieką fundacji.
Z własnych domków machają Wam w tym tygodniu: Revan, Jacek, Silny, Staszek, Agatka i Okowita. Żyjcie długo i szczęśliwie, kochaneczki Niech wam zdrówko i niezmącony sen dopisuje, a miseczki niech się wypełniają tym, czym tylko chcecie

Nadal pilnie poszukujemy domów tymczasowych, bo pękamy w szwach.
Jeśli możesz, jesteś w stanie dać kawałek miejsca, skontaktuj się z nami!
Więcej szczegółów pod poniższym linkiem:
https://www.facebook.com/stawiamynalapy/posts/1724863580859818

AKCJE RATUJĄCE KOCIE ŻYCIA I KOTY W LECZENIU:

Fela – kotka chora na hemobartonellę, leczona przez właścicielkę, która ostatecznie się jej zrzekła, kiedy ta zaczęła się załatwiać poza kuwetą.Kotka trafiła do nas w bardzo złym stanie i z silną anemią została przewieziona do kliniki Arka. Konieczna była transfuzja krwi, ale na szczęście wszystko się udało i dziewczyna jest już w fundacyjnym szpitaliku, gdzie dochodzi do siebie.

Kociaki z ul. Białoprądnickiej- historia jakich w wiele – w pustostanie kotka rodzi czwórkę młodych – gdy małe są już samodzielne wyprowadza je „do ludzi”, a pewien dobry człowiek zaczyna dokarmiać. Niestety za chwilę jego samego pokonuje choroba i nie jest w stanie dłużej opiekować się bezdomną rodziną. Wszyscy zostali złapani – matka i dwoje kociąt zostaną wypuszczeni w bezpieczne miejsce, ponieważ są dzikie, zaś pozostałe dwa (oswojone już) malce zostaną pod naszą opieką i będą szukać domu.

Kocię z ul. Olszanickiej- złapane przez jedną z naszych wolontariuszek, z silnym kocim katarem, początkowo miało być leczone, wysterylizowane i wypuszczone. Okazało się jednak, że jest ogromnym miziakiem i przytulakem, więc po kastracji i ono trafia pod nasze skrzydła, a następnie będzie szukało rodzinki

Milena – trafiła początkiem tygodnia do dr Miśkowicza z powodu osłabienia, apatii i braku apetytu. Podejrzewaliśmy chore nerki, ale ich stan w badaniu krwi jest prawidłowy. Podwyższone są za to parametry czerwonokrwinkowe – po podaniu leków kotka zaczęła jeść, a jej układ pokarmowy oczyszczać się. Powoli wraca do pełni sił, za tydzień kontrola i miejmy nadzieję, że wszystko będzie nadal szło w dobrym kierunku.

Melania – byliśmy z kotką na badaniu tomografem komputerowym we Wrocławiu, gdyż mała miała podejrzenie wad rozwojowych kręgosłupa. Na szczęście wyniki badania nie wykazały żadnych zmian, a dr Orzeł zalecił leczenie polegające na wzmocnieniu przewodnictwa nerwowego. Działamy i czekamy na efekty.

INNE:

Z całego serca jeszcze raz dziękujemy Zespołowi Szkół w Korzkwi i Przedszkolu Filemonki za zorganizowanie zbiórek dla naszych kociejów. Rośnie nam wspaniałe pokolenie ludzi o serduchach wielkich jak stąd do księżyca

Dodatkowo – gorąco Was zapraszamy na HIPER-MEGA-KOSMICZNY ŚWIĄTECZNY SZOPPING, gdzie podczas ostatniego weekendu wystawiłyśmy setkę fanciochów, a dostawimy jeszcze drugą (a jak dobrze pójdzie, to i trzecią ). Cały dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na bieżące potrzeby kotów, które znajdują się pod naszą opieką.
https://www.facebook.com/groups/459058790970583/

KILOMETRY I GODZINY

KILOMETRY:
1042 km pokonał kotowóz z Anią za kierownicą, którzy wspólnie rozwozili zamówienia, dostarczali zapasy do domów tymczasowych, koty do weterynarzy i karmę dla dziko żyjących bezdomniaków.
250 km (dane szacunkowe) zrobili nasi niezawodni wolontariusze – jeżdżąc na wizyty przedadopcyjne, odwożąc koty do domów, pomagając w konsultacjach weterynaryjnych lub dostarczając najpotrzebniejsze dla nas rzeczy

GODZINY
64 godzin to czas, gdy na straży kotów stała Ania
250 godzin to czas, który poświęcili im nasi wolontariusze – czy to na dyżurach, czy też podczas transportów kociaków, wizyt, fundacyjnego szopa, fotografowania kociaków do ogłoszeń i miliona innych rzeczy. To w zasadzie stałe minimum, bo zawsze trzeba koty nakarmić, posprzątać, zawieźć do lecznicy czy dt.

Na koniec jak zwykle DZIĘKUJEMY WAM WSZYSTKIM, że z nami jesteście i wspieracie nasze działania.
Bez Was to wszystko naprawdę nie byłoby możliwe.

Jeśli chcecie nam pomóc, jakkolwiek wesprzeć, to gorąco zapraszamy do kontaktu.

Cały czas poszukujemy wolontariuszy, szczególnie do opieki nad naszymi kotami przebywającymi w kociarni i fundacyjnym szpitaliku – wszelkie ręce do pomocy na wagę złota.

Jeśli możecie przekazać nam darowiznę, choćby najmniejszą, to prosimy o wpłaty na konto:
Krakowska Fundacja Pomocy Zwierzętom
Stawiamy Na Łapy
79 2130 0004 2001 0651 3691 0001

Ogłoszenie grzecznościowe – prośba o pomoc !

Kiedy koci podopieczny choruje to staramy się jak możemy, aby mu pomóc. Tak zrobiła Pani Beata i choć w przypadku Pysi rokowania były najlepsze to kotka dała radę. 
Pysia po operacji czuje się dobrze ale pozostał rachunek do zapłacenia, duży rachunek ponad siły jej opiekunki, jeśli możecie prosimy o pomoc.

https://pomagam.pl/operacjapysi

Podsumowanie tygodnia 13 – 20 listopada

Kochani!
Kolejny tydzień za nami, wobec czego meldujemy się z jego podsumowaniem.

STAN KOTÓW: 113 plus 5 rezydentów pod naszą stałą opieką
Z domków własnych machają Wam Oskar, Lili i Eowina.
Powodzenia dzieciaszki! Żyjcie długo i jak najszczęśliwiej!

Poza tym nadal pilnie poszukujemy domów tymczasowych, bo pękamy w szwach.
Jeśli możesz, jesteś w stanie dać kawałek miejsca, skontaktuj się z nami!
Więcej szczegółów pod poniższym linkiem:
https://www.facebook.com/stawiamynalapy/posts/1724863580859818

AKCJE RATUJĄCE KOCIE ŻYCIA I KOTY W LECZENIU:
Kot z Olkusza, zgłoszony przez panią, która go znalazła, najprawdopodobniej po wypadku komunikacyjnym, jest już po zabiegu poskładania bardzo skomplikowanego złamania. Bardzo prosimy o kciuki, bo kot podczas niedzielnego dyżuru na naszej kociarni, miał bardzo spuchniętą łapkę i wrócił na obserwację do kliniki weterynaryjnej.

W niedzielę również dostaliśmy zgłoszenie o kocie potrąconym przez auto, Ania natychmiast zadziałała i odwiozła go do kliniki, gdzie trafił mocno wychłodzony i wpadł we wstrząs; kciuki potrzebne!

Koyki rana na uszku bardzo ładnie się leczy, dziewczyna nadal jest w kołnierzu, ale mamy nadzieję, że po całkowitym zagojeniu, wreszcie odzyska przestrzeń i będzie mogła wreszcie pogmyrać tylnią nogą za uszkiem

Dzikunek z Libertowa, bardzo wystraszony i syczący, a zgłoszony jako dokarmiany i nagle krzywo stawiający łapkę, jest już po zabiegu i w na tyle dobrym stanie, że rozpoczynamy rehabilitację. Wolontariusze kociarni nie mogą się doczekać

Miecio odbył daleką podróż do Wrocławia. Po wykonanych badaniach została postawiona diagnoza zespolenia wrotno-obocznego, ale po wykonaniu USG z Dopplerem okazało się, że chłopak ma powiększone węzły krezkowe i nienaturalnej budowy nerki. Podejrzewany jest – niestety – chłoniak. Czekamy na wyniki materiału, który poszedł do badań histopatologicznych.

ŁAPANKI:
Nadal łapiemy, tym razem nie powiodło się na osiedlu Złocień ani ul. Bałuckiego, za to z okolic drożdżowni udało się odłowić 6 kotów.

INNE:
W związku ze zbliżającą się zimą, ostatnią sobotę nasi wolontariusze spędzili na budowaniu styropianowych budek dla wolnożyjących kotów. Dziękujemy Wam z całego serca, za te godziny wycinania, klejenia, dopasowywania i klęczenia na podłodze Miejmy nadzieję, że dzięki temu wielu kotom będzie cieplej w dupki w mroźne noce

KILOMETRY I GODZINY

KILOMETRY:
1137 km pokonał kotowóz z Anią za kierownicą, którzy wspólnie rozwozili zamówienia, dostarczali zapasy do domów tymczasowych, koty do weterynarzy i karmę dla dziko żyjących bezdomniaków.

250 km (dane szacunkowe) zrobili nasi niezawodni wolontariusze – jeżdżąc na wizyty przedadopcyjne, odwożąc koty do domów, pomagając w konsultacjach weterynaryjnych lub dostarczając najpotrzebniejsze dla nas rzeczy

GODZINY:
63:40 godzin to czas, gdy na straży kotów stała Ania

250 godzin to czas, który poświęcili im nasi wolontariusze – czy to na dyżurach, czy też podczas transportów kociaków, wizyt, fundacyjnego szopa, fotografowania kociaków do ogłoszeń i miliona innych rzeczy. To w zasadzie stałe minimum, bo zawsze trzeba koty nakarmić, posprzątać, zawieźć do lecznicy czy domu tymczasowego lub stałego.

Na koniec jak zwykle DZIĘKUJEMY WAM WSZYSTKIM, że z nami jesteście i wspieracie nasze działania.
Bez Was to wszystko naprawdę nie byłoby możliwe.

Jeśli chcecie nam pomóc, jakkolwiek wesprzeć, to gorąco zapraszamy do kontaktu.

Cały czas poszukujemy wolontariuszy, szczególnie do opieki nad naszymi kotami przebywającymi w kociarni i fundacyjnym szpitaliku – wszelkie ręce do pomocy na wagę złota.

Jeśli możecie przekazać nam darowiznę, choćby najmniejszą, to prosimy o wpłaty na konto:

Krakowska Fundacja Pomocy Zwierzętom
Stawiamy Na Łapy
79 2130 0004 2001 0651 3691 0001

 

Podsumowanie tygodnia 6 – 12 listopada 2017

Kochani!

Kolejny tydzień za nami, wobec czego meldujemy się z jego podsumowaniem.

STAN KOTÓW:
121, w tym 5 rezydentów pod stałą opieką fundacji.
Plecaczki spakowali w zeszłym tygodniu Bobi, Czębira i – nareszcie! – Walenty, który bardzo długo czekał na swoją rodzinkę nazawszową. W ramach radości zaczął wszystko ugniatać łaputaskami, również podczas zwykłego przemieszczenia się
Powodzenia, kochaniutcy! Dobrego i długiego życia

Poza tym nadal pilnie poszukujemy domów tymczasowych, bo pękamy w szwach.
Jeśli możesz, jesteś w stanie dać kawałek miejsca, skontaktuj się z nami!
Więcej szczegółów pod poniższym linkiem:
https://www.facebook.com/stawiamynalapy/posts/1724863580859818

AKCJE RATUJĄCE KOCIE ŻYCIA I KOTY W LECZENIU:
Chwilowo pod naszą opiekę powrócił młody kot z Włosani, który latem tego roku został odłowiony na kastrację i wypuszczony w dotychczasowe miejsce bytowania. W ostatnim tygodniu, podczas rutynowego dokarmiania, Anię przeraził płacz młodego kocura, który ledwo miał siłę się ruszać. Złapał bardzo silny koci katar i mocno się odwodnił. Po podaniu kroplówki zaczął wracać do sił i syczeć na wszystkich wokół. Chłopak zdrowieje pod czujnym okiem weterynarza.

Koteczka z Andrychowa, po zabiegu dekapitacji główki kości udowej, prawdopodobnie na dniach uda się do domu tymczasowego w swoje stare okolice. Prosimy o kciuki

Kociaki z ul. Batorego są już w domu tymczasowym, gdzie walczą usilnie ze swoim strachem przed człowiekiem. Na ucho powiemy Wam, że idzie im coraz lepiej!

Lord – kocur z przerośniętą powieką, jest już po operacji i jednoczesnej kastracji. Powrócił do fundacyjnego szpitalika, w którym mocno okazuje strach. Czekamy na informację, czy uda nam się znaleźć dla niego dom tymczasowy, bo w domu osób, które przygarnęły go szukając pomocy, nie wykazywał strachliwego zachowania, więc byłoby idealnie, gdyby mógł wrócić do neutralnych warunków.

Nelson – kocurek ma problemy z cewką moczową; trafił do lecznicy z pęcherzem tak pełnym, że groziło mu pęknięcie. Cewnikowany – w końcu doszedł do siebie. Kilka dni po opuszczeniu lecznicy opiekunka zauważyła, że kot oddaje mocz małymi porcjami. Trafił ponownie do weterynarza – na szczęście wszystko okazało się być w porządku.

Nadal usilnie polujemy na koty przy ul. Bałuckiego, na os. Złocież oraz w rejonie drożdżowni na Bieżanowie

INNE:
W związku ze zbliżającą się zimą, najbliższą sobotę nasi wolontariusze spędzą na budowaniu styropianowych budek dla wolnożyjących kotów.

KILOMETRY I GODZINY
KILOMETRY:
624 km pokonał kotowóz z Anią za kierownicą, którzy wspólnie rozwozili zamówienia, dostarczali zapasy do domów tymczasowych, koty do weterynarzy i karmę dla dziko żyjących bezdomniaków.
250 km (dane szacunkowe) zrobili nasi niezawodni wolontariusze – jeżdżąc na wizyty przedadopcyjne, odwożąc koty do domów, pomagając w konsultacjach weterynaryjnych lub dostarczając najpotrzebniejsze dla nas rzeczy

GODZINY:
66:45 godzin to czas, gdy na straży kotów stała Ania
250 godzin to czas, który poświęcili im nasi wolontariusze – czy to na dyżurach, czy też podczas transportów kociaków, wizyt, fundacyjnego szopa, fotografowania kociaków do ogłoszeń i miliona innych rzeczy. To w zasadzie stałe minimum, bo zawsze trzeba koty nakarmić, posprzątać, zawieźć do lecznicy czy dt.

Na koniec jak zwykle DZIĘKUJEMY WAM WSZYSTKIM, że z nami jesteście i wspieracie nasze działania.
Bez Was to wszystko naprawdę nie byłoby możliwe.

Jeśli chcecie nam pomóc, jakkolwiek wesprzeć, to gorąco zapraszamy do kontaktu.
Cały czas poszukujemy wolontariuszy, szczególnie do opieki nad naszymi kotami przebywającymi w kociarni, ale w szczególności w fundacyjnym szpitaliku – wszelkie ręce do pomocy na wagę złota.

Jeśli możecie przekazać nam darowiznę, choćby najmniejszą, to prosimy o wpłaty na konto:
Krakowska Fundacja Pomocy Zwierzętom
Stawiamy Na Łapy
79 2130 0004 2001 0651 3691 0001

Ps. Na zdjęciu nasz (już nie nasz!) Walenty, były król kociarni, któremu wolontariusze pokornie usługiwali przez wiele ostatnich miesięcy.
I który wreszcie ma swój własny dom

Podsumowanie tygodnia 30 października – 5 listopada 2017

Kochani!

Kolejny tydzień za nami, wobec czego meldujemy się z jego podsumowaniem.

Stan kotów: 124 koty, w tym 5 rezydentów na dożywociu fundacyjnym.
Do domu stałego udał się Salazar, powodzenia maluchu!

AKCJE RATUJĄCE KOCIE ŻYCIA I KOTY W LECZENIU:
Kotka z Zabierzowa i kocur z Morawicy – oba przyjęte z kocim katarem. Koteczka z Zabierzowa okazała się oswojona! Pilnie szukamy DT, na razie przebywa w lecznicy.
Kolejny smutny przypadek to kocur z Libertowa, który miał pogruchotane kolano i zerwane wiezadła. Dochodzi do siebie po operacji, rokuje na oswojonego kota.
Kotka bez odbytu – Rudelka – jest po operacji rekonstrukcji odbytu. Obecnie dochodzi do siebie.
Koteczka bez ucha – Farciarz – również po operacji.
W leczeniu między innymi Mufcio (czekamy na echo serco), dzielnie trzyma się też ostatnie kocie z Brzeska.

KILOMETRY I GODZINY

KILOMETRY:
528 km pokonał kotowóz z Anią za kierownicą, którzy wspólnie rozwozili zamówienia, dostarczali zapasy do domów tymczasowych, koty do weterynarzy i karmę dla dziko żyjących bezdomniaków.
400 km (dane szacunkowe ) zrobili nasi niezawodni wolontariusze – jeżdżąc na wizyty przedadopcyjne, odwożąc koty do domów, pomagając w konsultacjach weterynaryjnych lub dostarczając najpotrzebniejsze dla nas rzeczy

GODZINY:
46 godzin to czas, gdy na straży kotów stała Ania
250 godzin to czas, który poświęcili im nasi wolontariusze – czy to na dyżurach, czy też podczas transportów kociaków, wizyt, fundacyjnego szopa, fotografowania kociaków do ogłoszeń i miliona innych rzeczy. To w zasadzie stałe minimum, bo zawsze trzeba koty nakarmić, posprzątać, zawieźć do lecznicy czy dt.

Na koniec jak zwykle DZIĘKUJEMY WAM WSZYSTKIM, że z nami jesteście i wspieracie nasze działania.
Bez Was to wszystko naprawdę nie byłoby możliwe.
Jeśli chcecie nam pomóc, jakkolwiek wesprzeć, to gorąco zapraszamy do kontaktu.
Cały czas poszukujemy wolontariuszy, szczególnie do opieki nad naszymi kotami przebywającymi w kociarni i fundacyjnym szpitaliku – wszelkie ręce do pomocy na wagę złota.

Jeśli możecie przekazać nam darowiznę, choćby najmniejszą, to prosimy o wpłaty na konto:
Krakowska Fundacja Pomocy Zwierzętom
Stawiamy Na Łapy
79 2130 0004 2001 0651 3691 0001